czwartek, 15 listopada 2012

"domowe" świeczniki

Jesień, jako jedyna pora roku nastraja mnie do plenia świeczek oraz kominków.

Zawsze czekam na tą porę roku, z myślą o lampach, świecznikach, świecach itp

W tym roku nie zaopatrzyłam się w typowe świeczniki.
Nie miałam kiedy biegać po sklepach w poszukiwaniu czegoś co na prawdę mi się spodoba :)

I tak szperając w domu znalazłam szklanki, które kiedyś dawno temu babcia podarowała mi na urodziny :)

Leżały sobie, zakurzone i bezużyteczne w witrynie :)

Każda szklanka od dołu jest cieniowana innym kolorem, więc zapaliła mi się żarówka i pomyślałam:
świecznik z szklanki?- czemu nie :)

Pewnie dla większości z Was jest to już znajomy sposób, ale dla mnie jest nowo odkryty i cieszę się z tego jak dziecko :)

Moje "świeczniki: wyglądają cudownie, dają piękną poświatę światła z podgrzewacza,
płomyk się odbija i wygląda to zachwycająco, do tego płomyk pięknie "tańczy" w szklance

Jestem zachwycona i wykorzystam wszystkie szklanki z "kolorowej" serii do oświetlenia domu :)





Na zdjęciach nie widać tego całego uroku tych "świeczników"

Ale uwierzcie super to wygląda, szklanki nie wyglądają jak szklanki tylko jak świeczniki do tego przeznaczone :)


Pozdrawiam

i miłych długich wieczorów Wam życzę :)





                                                                           lavender
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.