czwartek, 2 stycznia 2014

Dzień z książką- Przypomnijmy sobie świąteczny nastrój

Książki, czytanie ich to coś niesamowitego. Każda przenosi nas w inny świat,wykreowany przez autora. 
Można na moment oderwać się od rzeczywistości.
Bardzo lubię czytać,jednak sama rzadko kupuję książki, ciężko jest mi wybrać pozycję dla siebie z setek propozycji:) 
Nigdy nie wiem na co się zdecydować. Tym sposobem najczęściej otrzymuje książki w prezencie od innych:)
Ale nie o moich preferencjach chciałam dziś napisać. A o książce,która wprowadza nas w nastrój Świąt...




Dużo dobrego  o niej słyszałam. Cieszyłam się,że trafiła do mnie. 

Jednak po przeczytaniu coś się zmieniło...o tym za chwilę.

Sam wygląd jest fajny, zachęcający.Wymiar książki jest bardzo poręczny i doskonale zmieści się w większości damskich  torebek. 
Plus za twardą okładkę. Jest to bardzo ważne,ponieważ książki w twardej okładce dłużej nam służą i nie ulegają szybkiemu zniszczeniu :)

Koniec technicznych spraw ....czas na treść.


Tekst pisany jest swobodnie, zrozumiale dla każdego. Czyta się szybko-swoją pochłonęłam w ciągu 2 godzin z małymi przerwami.
Czytając wprowadzamy się  w bardzo świąteczny nastrój,czuć rodzinną atmosferę, wszystko jest opisane na kształt idealnych świąt.Podział obowiązków ,pachnące wypieki, choinka ,tradycje,wartości itp. Jednym słowem mamy przedstawione prawie idealne święta. 
Książka ukazuje je jako czas oczekiwania i przygotowań.

W pewnym momencie mamy uchwycony wątek "przebaczenia", który moim zdaniem jest niepełny. Musimy sami wyobrazić sobie,wymyślić  historię w to wplątaną. Autorka nie przedstawia pełnego obrazu wydarzeń, tyko urywki. Co nie do końca mi odpowiadało. Oczekiwałam pełnej historii poprzedzającej wybaczenie.


Bardzo pomysłowe jest zamieszczenie przepisów dań świątecznych na końcu książki.  Są to potrawy, cyt."których nie powinno zabraknąć na wigilijnym stole" wg bohaterki .Jeden z nich to Makowiec:)



 Po przeczytaniu mam mały niedosyt. Może miałam zbyt duże oczekiwania? Książka skończyła się  nie tak jak bym tego chciała, cały czas czekałam na moment rozwinięcia wątku "wybaczenia". który nie nastąpił.
Jednak sam klimat jest bardzo pozytywny i jeżeli lubicie lekkie,spokojne i klimatyczne pozycje ta książka jest dla Was.








Jeżeli mieliście okazję zapoznać się z "Szczęściem w cichą noc" koniecznie napiszcie jakie macie o niej zdanie. Czy was zachwyciła?  A może tak jak ja macie mały niedosyt?

Ciekawa jestem Waszych opinii :)

Pozdrawiam
M.

P.S post nie jest recenzją książki, opisałam moje zdanie i odczucia po przeczytaniu.
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.