piątek, 31 stycznia 2014

Próbkę poproszę

 Każda z nas ma zapewne pełno walających się po kątach próbek kosmetyków,perfum ,miniaturek i wiele innych  z tego rodzaju.
Chciałam poruszyć kwestie otrzymywania próbek w sklepach.
Ile to razy miła Pani ekspedientka zaproponowała Wam próbki to zakupu? Szczerze rzadko się to zdarza.
Po co dawać komuś skoro można wziąć sobie.
O tak Panie w sklepach uwielbiają testery i próbeczki. Przy zamówieniach dostają tego całą masę, ale co z tego jak zamiast zapoznać klienta z produktem darując próbkę, wolą wziąć dla siebie


Nie mówię tutaj o sieciowych większych drogeriach takich jak np. Sephora, Z doświadczenia wiem,że jak poproszę o próbkę to dostaję sporą odlewkę, która pozwala mi spróbować produkt. Choć także spotkałam się z różnymi opiniami, z których wynikało że niemiła Pani nie chciała dać próbki,ale tutaj to kwestia obsługi.
Jednak te małe sklepiki z kosmetykami rządzą się swoimi prawami

Mieszkam w małej miejscowości, gdzie nie mam dostępu do różnych sklepów.Aby pojechać na zakupy wyruszam w drogę do małego miasteczka oddalonego o 10km.
Znajduje się w nim około 5 punktów kosmetycznych. To całkiem sporo jak na tej wielkości miasteczko.
Sklepy są średnio wyposażone,wprawdzie mają sporo kosmetyków jednak wiele fim nadal jest niedostępnych i z przysłowiową świeczką mogę ich szukać. 
Ale nie o tym chciałam napisać.

Pamiętam dawno temu nosiłam się z zamiarem kupna swojej pierwszej oryginalnej perfumy, zanim jednak zdecydowałam się na zakup chciałam się zaopatrzyć w próbki, aby bliżej zapoznać się z zapachem.
Zapłaciłam za zakupy,które przy okazji zrobiłam i grzecznie spytałam o możliwość otrzymania próbki i wiecie jaką odpowiedź otrzymałam?  "Oczywiście może Pani nabyć próbki, z tym że koszt jednej to 2zł i więcej". Możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie, podziękowałam i zrezygnowałam z zakupu próbeczki za 2zł a może i więcej.
Byłam oburzona, ale nie martwiłam się, bo przecież to nie był jedyny sklep z kosmetykami gdzie mogłam zaopatrzyć się w próbkę.
Wybrałam się do kolejnego tak samo jak poprzednio coś nie coś kupiłam i na końcu moje pytanie o próbki. Bardzo miła Pani poinformowała mnie,że dodają próbki do zakupów powyżej 100zł!
Szlag mnie trafił  i po prostu wyszłam.
Chamstwo na potęgę. żeby nie dać klientowi jednej głupiej małej próbki?! Tym bardziej do zakupów.

Przez te lata kiedy jeździłam na zakupy nigdy nie otrzymałam nic do zakupów, a nie raz z "braku laku" byłam zmuszona kupować w tych sklepach. Nawet głupiej saszetki nie dostałam. A tyle pieniędzy tam zostawiłam.

Nie żebym jakoś bardzo ubolewała, bo mam próbek i saszetek  pod dostatkiem ale nie rozumiem tego.
Kupując w sklepach online otrzymujemy masę saszetek, a w sklepach stacjonarnych nikt nic nie da.

Prawda jest brutalna, sklepy do każdych produktów zazwyczaj otrzymują pakiety próbek i co się z tym dzieje? Oczywiście miłe Panie biorą je dla siebie, bo co dawać komuś skoro samemu można na tym skorzystać?

Nie wiem czy szefostwa o tym wiedzą i nie wgłębiałam się do końca, temat bardzo drażliwy i jako konsumenci jesteśmy niesprawiedliwie traktowani.

To samo tyczy się testerów perfum czy kosmetyków, Mało tego jest w sklepach  a dlaczego? Odpowiedź jest prosta i taka jak poprzednio Panie ekspedientki zapełniają sobie półki, zamiast udostępniać to klientom.

To co napisałam odnosi się do sklepów w moim obrębie, nie traktujcie tego jako całokształt. 

Bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie w tej kwestii, i jak jest u Was w sklepach?
Napiszcie mi koniecznie w komentarzach co tym sądzicie?

Pozdrawiam
M.

Przepraszam Was za nawał słowa "próbka" w tym poście jest bardzo popularne :)

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.