wtorek, 4 lutego 2014

Glazel paletka w końcu moja :)

Mam  moją wymarzoną paletkę Glazel.
Nie mogłam się doczekać kiedy będę miała ją w domu :)
W sobotę udało mi się ją odebrać. 

Jest wspaniała:)



 Zachwycam się nią od soboty :) Dla tych co nie wiedzą paletę udało mi się wygrać podczas spotkania w Sanoku.

Paletka zamknięta jest w bardzo ładnej,solidnej kasetce z lusterkiem. Prezentuje się bardzo dobrze. Minus za to,że opakowanie strasznie się brudzi,pozostają ślady palców, które ciężko jest zlikwidować,nie wygląda to estetycznie.

Do niczego po za tym jak na razie nie mam zastrzeżeń. Cieni nie próbowałam , dopiero się szykuję do makijażu :) Efekty na pewno zobaczycie na blogu :)

Cienie do palety wybierałam w dość kiepskim świetle i z jednego koloru nie jestem do końca zadowolona. Podczas wyboru byłam pewna,że jest to biały mat, a okazało się że jest to biały i mat jednak nie jest to  czysta biel :/ Trudno kiedyś zamienię na  inny kolor :)
Szczerze, to zapamiętałam inne kolory a zawartość palety bardzo mnie zaskoczyła :)
Byłam pewna ,że wybrałam ciemną butelkową zieleń,fiolet,czarny,biały i brąz tych kolorów byłam pewna.

Ale nie jest to dla mnie problem bo cienie bardzo mi się podobają :) I sporą niespodzianką był dla mnie moment otwierania palety :)








Cienie są ogromne, nie wiem kiedy je zużyje :) Najbardziej podoba mi się dolny rząd a szczególnie grafitowo-granatowy z różową poświatą.

Cieszę się jak dziecko :) Jest to moja "perełka" wśród paletek. Teraz czas kupić kolejną :)

Napiszcie mi czy macie cienie Glazel i jak się u Was sprawdzają?

Pozdrawiam
M.

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.