czwartek, 7 kwietnia 2016

Avon...UA


Zamówienia z Avon , dawniej robiłam nagminnie, w każdej kampanii zamawiałam kosmetyki,które później leżały na dnie szuflady. Z czasem przestałam się kusić na kosmetyki z katalogu. Aż kiedyś w moje ręce wpadł Avon z Ukrainy, ceny o wiele niższe więc pokusiłam się na kilka rzeczy. Pokaże wam moje ostatnie zamówienie




Przeważnie zamawiam zapachy, bo są o wiele tańsze niż u nas i bardziej się opłaca.. tym razem poszłam w stronę lakierów i do tego dwie małe fiolki do torebki. Za wszystko zapłaciłam 26 zł niezły deal :)


 Najbardziej jestem zadowolona z koloru "innocence" piękny szary wpadający w fiolet, jedna warstwa daje piękne krycie.

"creme brulee" nie jest kryjący daje efekt podobny do wykończenia "french", sam kolor jest ok i trafia w mój gust :)

"perfectly flesh" tutaj nie trafiłam kompletnie z kolorem, nie jest to mój odcień i powędruje do innego właściciela.


Avon "Percive" zapach z liceum, używałam go wówczas nagminnie wtedy był dla mnie drogi więc psikałam się  bardzo oszczędnie , jest dość mocny choć nie należy do ciężkich zapachów kto zna ten wie :) A podejrzewam,że większość zna bardzo dobrze :D

Avon "Mesmerize black" bardzo słodki,mocny zapach, kompletnie nie moje nuty a jednak ma w sobie coś co mi się podoba i "noszę" go z przyjemnością. Choć jak za dużo się popsikam to zaczyna mnie dusić i przytłaczać.

Fiolki są świetne, wprawdzie zakrętka jest miękka i się często wygina przez co mam problem z zamykaniem. Natomiast flakoniki idealne do torebki. Uwielbiam ten rozmiar perfum :)

dopiero po opublikowaniu zobaczyłam,że zdjęcia mają dwa odcienie, przepraszam ale to wina słońca które niezauważone wkradło się w kadr :)
  Pozdrawiam
lawendowa Magda




Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.