sobota, 7 maja 2016

MIZON snail repair eye cream-krem pod oczy z śluzem ślimaka

Z regularnością wpisów u mnie na bakier, miałam długą przerwę spowodowaną różnymi czynnikami.

W nagrodę dziś wyczekiwany post na temat kremu Mizon.

Ciekawi czy zadziałał? czytajcie dalej :)


krem pod oczy z śluzem ślimaka Mizon

Do tej pory pod oczy używałam kremów głownie nawilżających . Nie miałam potrzeby wklepywać skoncentrowanych specyfików przeciwzmarszczkowych.  Do czasu gdy zauważyłam pierwszą ogromną zmarszczkę .Przeraziłam się i od razu zaczęłam szperać w sieci w poszukiwaniu czegoś dobrego co pomogło by mi pozbyć się zmarszczki. Oczywiście kremów pod oczy jak mrówek i nie wiedziałam co kupić. Po prostu zgłupiałam a czas gonił . Więc zaświeciła mi się lampka i pomyślałam że skoro kremy BB azjatyckie się u mnie sprawdzają i bardzo lubię kosmetyki z Korei dlaczego nie miałabym spróbować pielęgnacji?  szybko kliknęłam na e-bay i zamówiłam krem pod oczy z śluzem ślimaka co dla niektórych jest dość kontrowersyjne np.dla mojej mamy :)


Krem przyszedł bardzo szybko.I od razu zaczęłam się smarować :)

Opakowanie ma bardzo ładne solidne i wygląda na bardzo drogi, zamknięty jest w szklanym słoiczku  z szpatułką do aplikowania. Pojemność to 25g bardzo dużo jak na krem pod oczy :)

Kilka słów od producenta:
" - filtrat z śluzu ślimaka (aż 80%) - działa silnie regenerująco na skórę
- E.G.F. - naturalnie zaczyna zmniejszać się w okolicach 25 roku życia, sprawia, że skóra jest jędrna, napięta i bez zmarszczek
- adenozyna i peptydy - uelastyczniają i ujędrniają skórę wokół oczu
- niacynamidy - wspierają w walkach z obrzękami wokół oczu oraz brzydkimi zaciemnieniami"

Mizon snail repair eye cream ma konsystencje  lekką, wodno-żelową o ile można to tak nazwać,osoby które lubią treściwe kremy nie będą zadowolone . Na początku też nie byłam przekonana, jednak później przestało mi to przeszkadzać.

A teraz czas na efekty. Krem stosowałam przez miesiąc i nadal go używam :) Codziennie go nakładałam , byłam bardzo systematyczna gdyż chęć pozbycia się zmarszczki była i jest bardzo duża :)
Kosmetyk nakładałam grubą warstwą , traktowałam go jako maskę pod oczy, a to dlatego że zbyt cienka warstwa była nie wystarczalna ,krem się wchłonął i nic się nie działo.

Gdy nałożyłam grubszą warstwę po chwili czułam działanie. Skóra stawała się bardzo wygładzona , i dobrze nawilżona a po dłuższym czasie zmarszczka lekko się "wyprasowała". Nadal ją widać ale jest spłycona i jestem pełna nadziei , że za niedługo całkowicie zniknie :)

Zacienienia nie zniknęły , ale na tym mi aż tak bardzo nie zależało. Zadowolona jestem z tego co uzyskałam:)

Polecam wypróbować, jeżeli nie krem pod oczy to inne kosmetyki z śluzem ślimaka


Jeżeli macie możliwość zakupu z e-bay to polecam bo jest taniej , natomiast można kupić krem również z strony dystrybutora www.mizon-polska.pl 

Koniecznie wypróbujecie  ja po kremie mam ochotę na inne kosmetyki np. do oczyszczania twarzy :)

Kto miał Mizon snail repair eye cream i może się pochwalić lub pożalić? :) Jeśli stosujecie lub stosowaliście kosmetyki Azjatyckie godne polecenia czekam na nazwy :) Chętnie wypróbuję coś nowego :)

Pozdrawiam
lawendowa magda

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.