czwartek, 18 maja 2017

Nowości kosmetyczne

Dziś post jakiego dawno nie było ,czyli kilka nowości kosmetycznych które nabyłam w ostatnim czasie. Nie ma tego dużo ale na pewno czymś was zainteresuję ....



Więcej jest pielęgnacji, bo cały czas regeneruję skórę po ciąży i eksperymentuje co nie zawsze wychodzi mi na dobre:)
Wszystkie produkty postaram się znaleźć w sieci i podlinkować:)


Avon Clinical advanced resurfacing peel klik
Prościej mówiąc po prostu płatki peelingujące do twarzy z 10% kwasem glikolowym.
W pudełeczku są nasączone płatki,do przemywania twarzy. Szału to nie robi aczkolwiek po jakimś czasie złuszcza się naskórek. Mi na początku wyskoczyły swędzące krosty na czole a później skóra zaczęła schodzić i już jest ok. bardzo mocno wysusza więc trzeba się solidnie nawilżać.

Anew clinical infinite lift krem pod oczy klik
Krem na zmarszczki pod oczami, który niestety szału nie robi, delikatnie nawilża ale cudów się po nim nie spodziewajcie

L'oreal olejkowy rytuał krem-maska na noc klik
Wiązałam bardzo duże nadzieje z tym specyfikiem, ale niestety trochę się zawiodłam. Mam mieszane odczucia. Maska ma drażniący mnie zapach i konsystencję. Nie wiem co o niej myśleć, jeszcze będę ją testować -zobaczymy czy się polubimy


La Roche Posay effaclar duo + klik
Mój krem wybawca, mam nadzieję że pomoże mi zwalczyć niedoskonałości w okolicy brody. Mam go od nie dawna więc nie widzę jeszcze pełnych efektów działania, jedyne co od razu rzuciło mi się w oczy to,rzeczywiście matuje skórę :)

4 Long Lashes serum do rzęs klik
Ratunek dla moich krótkich rzęs, których prawie nie widać i ciężko jest je pomalować tuszem. Używam kilka dni , na razie nic nie piecze i nie swędzi. Spodziewajcie się dokładnej recenzji za około 1.5 do 2 miesięcy


Maybelline lash sensational klik
Całkiem przyzwoity tusz, kupiony na promocji w rossmannie. Szczoteczka dobrze nabiera tusz i ładnie go rozprowadza. Nic więcej nie mam do powiedzenia w tym temacie. Kupiony pod wpływem zdjęć na instagramie, gdzie prawie każda IG miała go na zdjęciu z wyprzedaży więc musi mieć w sobie to "coś"

Rimmel stay mat klik
Stały i niezawodny bywalec w mojej kosmetyczce, nigdy mnie nie zawiódł i jest to jedyny puder,który zawsze wykańczam co do odrobinki. Uwielbiam go

Lovely Dark chocolate klik
Matowy brązer w ładnym opakowaniu, na początku przeraził mnie jego pomarańczowy odcień , jednak na skórze nie wygląda najgorzej. Fajny i tani choć z trwałością ma problem. Bez bazy pod makijaż szybko znika

To już wszystkie nowości, nie ma tego dużo ale same konkretne produkty:)
Podzielcie się ze mną opinią o wyżej wymienionych kosmetykach jeśli używałyście któregoś :)

pozdrawiam
lawendowa Magda
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.